Pages Navigation Menu

Nauka, Rozum, Wiedza

Reklama

Reakcja na stanowisko PTP

Szanowni Państwo,

Dnia 4 marca 2012 roku na stronach internetowych Polskiego Towarzystwa Psychologicznego ukazał się komunikat mający zachęcić profesjonalistów do dyskusji nad zaletami i wadami różnorodnych technik diagnozy psychologicznej. Komunikat ten rozpoczyna się od informacji o proteście zorganizowanym przez Klub Sceptyków Polskich „przeciwko stosowaniu szkodliwych testów przez psychologów sądowych i klinicznych (…), przede wszystkim testu Rorschacha”.  Jako uczestnik akcji “Psychologia to nauka, nie czary – Uwolnić motyle Rorschacha!”, domagam się sprostowania nieprawdziwych informacji, które zawiera komunikat:

  • Oskarżenie, że „upublicznianie także w Internecie narzędzi diagnostycznych czy ich fragmentów (…) jest naruszeniem praw autorskich” w przypadku Testu Rorschacha kłóci się z prawdą. Od wielu już lat nie chronią go żadne prawa autorskie. Dlatego też od wielu lat dostępny jest w Internecie, co nie pociąga za sobą żadnych konsekwencji prawnych. Zanim KSP zdecydował się go opublikować, zasięgnięto opinii specjalistów z Instytutu Prawa Własności Intelektualnej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jego publikacja nie jest wiec złamaniem prawa, o które czuję się niesłusznie oskarżony i oczekuję przeprosin.
  • Zarzut że „argumentacja protestujących ma charakter często niemerytoryczny i odwołujący się do stereotypów” jest niezgodny z prawdą. Na przykład opublikowane w ramach akcji hasło Test Rorschacha w polskiej Wikipedii (www.pl.wikipedia.org/wiki/Test_Rorschacha) dostarcza argumentów naukowych, z odwołaniami do źródeł. Podobnie materiały na internetowej podstronie KSP poświęconej akcji (www.sceptycy.org/?page_id=557, www.sceptycy.org/?page_id=561, www.sceptycy.org/?page_id=563)
  • Oskarżenie, że „upublicznianie także w Internecie narzędzi diagnostycznych czy ich fragmentów jest nie tylko naruszeniem praw autorskich, ale także jest sprzeczne z etyką zawodu psychologa” obraża mnie, zarzucając mi zachowanie zawodowo nieetyczne/niemoralne. Nie obowiązuje jeden kodeks etyczny psychologa. Nie obowiązuje mnie kodeks etyki PTP, którego nie jestem członkiem, ponieważ organizacja ta zrzesza m.in. „terapeutów” pracujących „metodami ustawień Berta Hellingera”, NLP itp., które nie znajdują oparcia ani w naukowych teoriach psychologicznych, ani w empirycznych badaniach efektywności. Ujawnianie faktów dotyczących szkód wynikających z używania w praktyce psychologicznej narzędzi o słabej „dobroci testu” (w tym niskiej trafności przyrostowej) oraz publiczne ostrzeganie przed funkcjonującymi na rynku (sprzedaż w Pracowni Testów Psychologicznych) testami – gdy odbywa się to bez szkody pacjentów i naruszenia praw autorskich – uważam za swój zawodowy obowiązek moralny, a nie za działanie nieetyczne. Nie jest to równoznaczne z ujawnianiem wszelkich testów psychologicznych. Oczekuję poinformowania czytelników Państwa strony internetowej, że kodeks etyki zawodowej PTP nie jest ogólnie obowiązującym i istnieją inne systemy wartości i zasad, do których w swojej pracy mogą odwoływać się psychologowie.

Uważam za tendencyjne umieszczenie ANONIMOWO na rozpoczęcie dyskusji na temat testów projekcyjnych tekstu autorstwa dr Alicji Czeredereckiej, znanej w Polsce zwolenniczki testów projekcyjnych, której działalność szkoleniowa koncentruje się na zastosowaniach Testu Rorschacha. Tekst ten był znany w KSP z wcześniejszej korespondencji z jednym z uczestników kampanii. Oczekiwałbym raczej jak najbardziej obiektywnego przeglądu badań na temat psychometrycznej charakterystyki Testu Rorschacha, czego jednak jako osoba nie będąca członkiem PTP nie mogę żądać. Moge jednak oczekiwać – i oczekuję – umieszczenia sprostowań i przeprosin skierowanych do organizatorów i uczestników akcji, wobec których rzucono nieuzasadnione prawnie oskarżenia.

Z poważaniem,
Tomasz Garstka

29 komentarzy

  1. Super partia!

  2. Możecie jeszcze powołać się Państwo na książkę: Lilienfeld, S.O, Wood, J.M, Garb, H.N. (2002). Status naukowy technik projekcyjnych. Kraków: Wydawnictwo UJ.

  3. Z opisu książki pt. „Status naukowy technik projekcyjnych”: „Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne, w programie nauczania psychologii klinicznej, który ma być realizowany w XXI wieku, całkowicie pominęło techniki projekcyjne, a wśród nich tak znane, jak szczegółowo omówione w niniejszej monografii: test Roschacha, test Apercepcji Tematycznej i testy rysowania postaci ludzkiej. Z gruntownych analiz przeprowadzonych przez autorów niniejszej monografii wynika, ze systemy ocen technik projekcyjnych są zazwyczaj nierzetelne systemy ocen, tylko niewiele ma dobrze udokumentowaną trafność. Z kolei, wśród tych technik projekcyjnych, które są rzetelne i trafne, prawie żadna nie ma norm. Mimo iż jest zrozumiałe, że stawia to pod znakiem zapytania użyteczność tych technik, autorzy wyrażają obawę, że będą one nadal stosowane przez psychologów amerykańskich. Trudno nie podzielać tych obaw również w odniesieniu do polskich psychologów. Lektura tej monografii powinna być obowiązkowa dla studentów psychologii (jeśli nauczanie technik projekcyjnych miałoby być kontynuowane) i gorąco zalecana ich dotychczasowym użytkownikom.”

  4. Fantastyczną krytykę Rorschacha, a przy tym zabarwioną humorem można obejrzeć w Armageddonie 😉 gdzie postać grana przez Steve Buscemi jest poddawana badaniu tą techniką. Tak więc i popkultura zajęła się już tym testem.

  5. Kilka lat temu zaklipsowano mi tętniaki mózgu. Po powrocie z sanatorium poddałam się badaniu, szukając przyczyny moich dalszych migren. Zrobili mi EEG,TK z angio. Potem przetestował mnie psycholog kliniczny. Pracowałam szybko, bo był czas na insulinę i posiłek, a byłam głodna i zmęczona, poinformowałam ją o tym, a ona swoje teorie do tego dorobiła. I cały ten test Rorschacha! Bzdety! Oglądam akurat kartę pacjenta i widzę tablicę 10, gdzie te plamy zinterpretowałam jako „kleksy odbite z drugiej połowie kartki”. I tyle. A pani psycholog czepiała się wszystkiego: zobaczyłam w plamach na tablicy 7 liść klonu. Dodałam, że jest uszkodzony (bo był jakby poszarpany) i już po mnie. A tablica 2, gdzie pojawił się kolor, to już kanał, bo wyraziłam się, że czerwień to farba albo krew. Nie liczyła się farba, tylko ta KREW! Zatem jestem: wojownicza, bezkompromisowa, nierozważna i wyzywam niebezpieczeństwa. Mam to czarno na białym. Jak z takim czymś wrócić do pracy z dziećmi, z niepełnosprawną młodzieżą? Toż stanowię dla nich zagrożenie! Przecież ich pozabijam! Nie pozwoliłam się tak potraktować. Kocham te dzieciaki i one mnie kochają. „Walczyłam” (patrz: znowu walka, znowu wojowniczość) i pracuję. Postawiłam na swoim.
    Cieszy mnie, że nie tylko ja podważam wiarygodność tego testu. Czuję się teraz pewniejsza.

  6. Dla mnie niemerytoryczna dyskusja, a raczej szopka medialna rozkręcona przez autorów tego protestu również jest nieetyczna. A członkiem PTP równieżnnie jestem i mam swój własny kodeks etyczny…

  7. Narusza Pan zasady etyki zawodowej i nie jest to obraza tylko fakt! Pan ma prawo mieć swoje opinie na temat tego testu i stosować inne, lepsze Pana zdaniem metody. Jednak puki co Test Roschacha jest powszechnie stosowany i umieszczanie w internecie zarówno samego testu jak i „niby” bezpiecznych odpowiedzi jest karygodne i bulwersujące!!

    • 1. Puki co póki co się pisze się przez „ó”, dowodzi to, że fani malarza R nie są w stanie opanować ortografii, jak więc mogą opanować trudniejszą logikę i zasady naukowych dowodów?
      2. Różdżki, karty Tarota i horoskopy są też powszechne – i to jest dowód dla części psychologów na „naukowość” metod? Gratuluję zabawy w pseudonaukę.

      Byłoby to wszystko zabawne gdyby nie to, że przez niektórych zadufanych i głupich psychologów niewinni ludzie siedzą w więzieniach!

      • 🙂
        BRAWO!

  8. Dyskusja się rozwija: http://www.psychologia.chodkowska.edu.pl/app_cm3/files/88363.pdf
    Czy będzie odpowiedź Klubu?

  9. no fakt Rorschachowi wygasły prawa autorskie i ma pan rację- akcja nie jest niezgodna z prawem. Tylko zgodnie z tym co ktoś napisał JEST STOSOWANY i w rękach dobrych diagnostów może być wartościowym narzędziem. A to że kilku nieprofesjonalnych psychologów postawiło szkodliwe diagnozy ma być powodem ogólnopolskiej krucjaty??? Czy to nie jest bezpodstawne generalizowanie?
    Tak naprawdę nieprofesjonalny diagnosta odwali fuszerkę nawet przy użyciu waszych najlepiej wystandaryzowanych narzędzi? Problem leży w ludziach i to na tym polu powinny zostać podjęte jakieś działania- by do diagnoz mających realny i dalekoidący wpływ na ludzkie życie dopuszczane byli naprawdę wykwalifikowane osoby. Może i ta akcja jest zgodna z prawem, ale co do jej etyczności to wniosek narzuca się sam.

    • Jest tak samo dobry jak karty Tarota i lanie wosku w Andrzejki!
      Nie ma żadnego ścisłego naukowego dowodu, że te brednie malarza mają jakąkolwiek wartość, poza muzeum sztuki nowoczesnej.

      Jako informatyk gdy porównuje to z dowodzeniem hipotez w naukach ścisłych, narzędziami informatyki i innych nauk to pusty śmiech mnie ogarnia, że są ludzie którzy te obrazki i jakieś drzewko traktują serio i skazują niewinnych ludzi na więzienie (pośrednio)!!! Są przestępcami ci którzy w oparciu o niezweryfikowane pod względem wiarygodności metody przyczyniają się do skazania niewinnych ludzi. Są również godni pogardy i wykluczenia ze środowiska naukowego.
      Dałem kombinatoryczny dowód, że malunki Rorschacha nie mogą się sprawdzać i są absurdem. A gdyby Rorschach był rzeźbiarzem, figurki 3D pokazywalibyście ? A może lepilibyście z plasteliny? I to ma być nauka? Żałosne. Spróbujcie poczytać coś Einsteina, Hawkinga czy kilka prac z informatyki – może zrozumiecie czym jest nauka i pseudonauka.

  10. Panie Tomaszu G.!
    Primo. Zawód psychologa jest zawodem zaufania publicznego i każdego bez wyjatku obowiązuje kodeks etyczny, bez względu na przynależność do (jakiegokolwiek) stowarzyszenia czy „nieprzynalezność”.
    Secundo. Żaden profesjonalny psycholog nie wystawia diagnozy psychologicznej na podstawie jednej metody!!!! Szczególnie jeśli chodzi o diagnozę ew. zaburzeń!
    Tercio. Test Rorschacha przez profesjonalistów nie jest używany do diagnozy, jedynie może dawać wskazówki co do dalszej diagnostyki, ukierunkowuje dalsze działania diagnostyczne… Może dodatkowo badać postępy w terapii (podobnież jak inne metody projekcyjne) – czyli przykładowo użyty na początku, w trakcie, na koniec postępowania terapeutycznego.

    • 1. Po pierwsze nie tercio tylko tertio !!!
      2. Test malarza Rorschacha w ogóle powinien być zakazany jako brednia bez naukowego dowodu, zamiast tego proponuję karty Tarota lub szklaną kulę
      3. W informatyce i innych naukach ścisłych, ktoś z takimi metodami jak test R. byłby skończony zawodowo!

  11. bardzo mnie ciekawi co pan tomasz odpowie na 3 ostatnie komentarze… nie mogę się doczekać

  12. Widzę, że na forum panuje cenzura (moja wypowiedź nie została umieszczona, mimo braku tonu obraźliwego, wulgaryzmów…). Ciekawe…

  13. O, jednak została… Cofam moją ciekawość 🙂

  14. @ milord:

    Jak rozumiem chodzi Panu o odpowiedź na 3 kwestie postawione przez Pana/Panią ‚plamę atramentu’ – odpowiadam poniżej

    @ plama atramentu:

    ad 1) Pisze Pan/Pani „każdego bez wyjatku obowiązuje kodeks etyczny”. Każdy powinien być moralny w życiu prywatnym i praktyce zawodowej. Jeśli chodzi o praktykę zawodową psychologa, tworzone są „kodeksy” przez różne organizacje. Na bazie podzielanych (przynajmniej deklaratywnie) wartości i wiedzy psychologicznej, tworzone są etyczne normy postępowania. Jednak istnieje też HIERARCHIA wartości – niektóre są uznawana za nadrzędne. W tym wypadku – dobro człowieka. Uznaję więc, za dopuszczalne złamanie pewnej zasady (w tym wypadku – nieupubliczniania testu): (a) jeśli mam wiedzę (podzielaną przez wiele osób ze środowiska naukowego, których merytoryczna, naukowa argumentacja, odwołująca się do wyników badań mnie przekonuje) o słabej jakości psychometrycznej (że użyję skrótowego określenia) danego narzędzia diagnostycznego, (b) gdy używanie tego narzędzia grozi lub skutkuje realnymi szkodami dla ludzi (nawet dla JEDNEGO człowieka), jak np. w sądownictwie, gdzie orzeczenia biegłych sadowych stosujących to narzędzie są brane pod uwagę przez niezawisłe sądy (których sędziowie nie muszą się znać na jakości stosowanych narzędzi diagnostycznych).
    Dlatego współorganizowałem akcję, a moje postępowanie może podlegać ocenie i krytyce przez każdego, kto wyznaje inne wartości lub inaczej pojmuje ich realizację w konkretnych sytuacjach.

    ad 2) Pisze Pan/pani: „Żaden profesjonalny psycholog nie wystawia diagnozy psychologicznej na podstawie jednej metody!!!” Ależ oczywiście!!! Uzupełniłbym ten ważny komentarz o jeszcze trzy stwierdzenia:
    – Żaden profesjonalny psycholog nie powinien wystawiać diagnozy psychologicznej na podstawie kilku metod, poprzez dołączanie do nich narzędzi o niskiej trafności czy słabej rzetelności (ważne dane na temat charakterystyki psychometrycznej testu Rorschacha znajdzie Pan/Pani tutaj: http://sceptycy.org/?p=872), ponieważ prowadzić to może do popsucia diagnozy (do niedoskonałości innych narzędzi dodawany jest błąd wynikający z użycia kiepskiego narzędzia – to nie poprawia jakości innych zastosowanych narzędzi diagnostycznych)
    – Żaden profesjonalny psycholog nie powinien wystawiać diagnozy psychologicznej na podstawie kilku metod, poprzez dołączanie do nich narzędzia o niskiej trafności przyrostowej (czyli takiego narzędzia, którego dołączenie w istocie nie powiększa wiedzy przydatnej do diagnozy)
    – Żaden profesjonalny psycholog nie powinien wystawiać diagnozy psychologicznej na podstawie narzędzia, które nie ma normalizacji i adaptacji kulturowej do warunków Polskich (mnie uczyli o tym na I roku psychologii, ale to było już dawno temu, więc nie wiem na którym roku studiów w różnych uczelniach są w ostatnich latach zajęcia z metodologii badań i diagnozy psychologicznej), a dokładnie tak jest z testem Rorschacha

    ad3) Napisał Pan/Pani, że „Test Rorschacha przez profesjonalistów nie jest używany do diagnozy, jedynie może dawać wskazówki co do dalszej diagnostyki”. W takim razie wiele placówek, w których jest stosowany (samodzielnie lub w baterii innych testów) jest nieprofesjonalna. Po prostu fakty są takie, że w licznych placówkach JEST stosowany do diagnozy. Poza tym stosowany jest przez biegłych sadowych, a głównie na szkodach z tym związanych koncentrowała się nasza akcja. Co do trafności oceny postępów w terapii może mieć Pan/Pani rację. Będę wdzięczny za przytoczenie na blogu KSP wyników naukowych badań z podaniem naukowych źródeł. Rzetelne badania są przekonujące i mogą rozwiać moje wątpliwości czy to narzędzie może być pomocne w ocenie zmian pod wpływem terapii.

    Zachęcam do zapoznania się z oficjalna odpowiedzią KSP (http://sceptycy.org/?p=872) na rzeczową merytoryczną krytykę, w której znajdzie Pan/Pani bardziej wyczerpujące i interesujące dane.

    Przepraszam za opóźnioną odpowiedź na kierowany do mnie wpis, ale nie jestem „internetowym bywalcem” i rzadko mam czas pisać

    Tomasz Garstka

  15. chodziło mi o wypowiedzi „psycholog”, „Magdalena Wrona” i „Margo M.”, które bardzo zgrabnie pan pominął. „plama atramentu” została upubliczniona przez moderatora po dokonaniu przeze mnie wpisu.

    pana tłumaczenie jest niedorzeczne ponieważ :
    – „…mam wiedzę (podzielaną przez wiele osób ze środowiska naukowego…” – wiele to nie jest większość, a póki co ona decyduje.

    – „…merytoryczna, naukowa argumentacja, odwołująca się do wyników badań mnie przekonuje) o słabej jakości psychometrycznej…” – w serwisie pubmed, gdzie publikują poważni naukowcy czytałem anglojęzyczny artykuł podważający skuteczność testu MMPI-2. niestety nie dysponuje w tym momencie linkiem. czy po każdej (nawet merytorycznej) krytyce trzeba zabraniać stosowania testu? jeśli tak, to każdy test można by podważyć i zakazać jego stosowania. jestem pewny, że znaleźliby się tacy co by tak robili.

    – „…W tym wypadku – dobro człowieka. Uznaję więc, za dopuszczalne złamanie pewnej zasady (w tym wypadku – nieupubliczniania testu)…” – a ja nie uznaję zasady, że pieniądze które zarobił ktoś inny są jego, tylko wspólne, więc będę je im zabierał. to jest taka sama logika, bo robię to dla dobra człowieka, gdy zaargumentuję to dobrem głodujących w afryce, którym przekazuje ukradzione pieniądze. dlatego upublicznienie testu, czy się pan z nim zgadza, czy nie, nie daje prawa na możliwość jego upubliczniania przez kogokolwiek. zastanowił się pan w ogóle (wziął pod uwagę), że właściwym problemem może być upublicznienie testu (np. w internecie) i jego „typowych” odpowiedzi, co pomaga „oszukać” test???

    – wiele testów (np. NEO-FFI i jego nowsze wersje) są dużo słabsze psychometrycznie od Rorschacha, do czego się jawnie przyznają. i czemu tych testów pan nie jest łaskawy krytykować? przecież niosą takie samo „zagrożenie” co Rorschach.

    – w 3 punkcie pana odpowiedzi zgadza się pan z tym, że nie jest to problem testu, tylko ludzi go stosujących, więc w tym momencie powinien pan zakończyć akcje „przeciwko” testowi, przeprosić za zawracanie głowy i zamknąć stronę. a w zamian rozpocząć akcje przeciwko „nieetycznym” osobom go stosującym.

    btw, prawdziwy sceptyk proponuje rozwiązania dla problemu, a ta akcja takiej opcji nie przewiduje, co jest czystą pomyłką. no chyba, że przegapiłem szczegóły w których proponuje pan coś w zamian tego testu.

    tym razem nie oczekuję odpowiedzi

    • zgadzam się z Panem w całej okazałości!!! 🙂

    • Nic nie pomoże najlepsza etyka wobec fusów, czytaj – pseudonaukowych narzędzi wymyślonych przez kiepskiego malarza amatora.

      Czy wy niektórzy psycholodzy słyszeliście o dowodach naukowych? Nie? To zacznijcie od tego abecadła nauki.

    • Tak należy zakazać nie tylko każdego testu podważonego. Więcej, wolno dopuścić jedynie testy o udowodnionej formalnie, logicznie, pod względem metodologicznym poprawnie, na dużej próbie statystycznej. Inaczej szkodza ludziom, niewiele różnią się od kart Tarota i wróżbiarstwa. Rorschach i MMPI-2 to pseudonauka, jak i spora cześć psychologii. Wy sami, psycholodzy powinniscie zwalczac te naciągane teorie, bo za chwile odium pseudonauki rozleje sie z powodu tych kuriozalnych testów na całą psychologie, a sa w niej przecież wartościowe badania, ciekawe problemy a i psycholodzy (uczciwi,, rzetelni empatyczni), bez testów mogą świtnie zrozumieć drugiego człowieka i realnie mu pomóc.
      Niestety moje doświadczenia są takie, że zbyt wielu z nich szkodzi. czesto dla zwykłej kasy/chałtury, sporacz część przeBiegłych sadowych wymagała by sprawdzenia pod względem ferowanych opinii, gdy przekraczaja kompetencje i poziom rozumienia funkcjonowania mózgu, no ale przecież na kazde pytanie, problem musza udawać, że znaja odpowiedx lub potrafią się wypowiedzieć „autorytatywnie”. A potem sa dramaty ludzi niewinnych, fałszywie oskarzonych, a nawet skazanych. Manierą wielu z nich, na podstawie psuedotestów W w tym MMPI-2) jest stygmatyzowanie/etykietowanie ludzi na podstawie prymitywnych skal punktowych, bez wnikania analitycznego w istote ludzich problemów i ich natury.
      Przykład MMPI-2
      6 – Pa – Paranoja[edytuj]
      Mierzy poziom zaburzeń paranoidalnych.

      Podskale:

      Pa1 – Idee prześladowcze
      Pa2 – Przewrażliwienie
      Pa3 – Naiwność
      A przeciez paranoja to ciężkie upośledzenie, a tu się mowi np. o naiwności. Naiwność nie wynika ze złego funkcjonowania. Ja np. wykazywałem pewna naiwność bo wychowany byłem w bardzo uczciwej Rodzinie, w typowo sląskim etosie i tradycji. I taki facet zakłada na poczatku, że drugi człowiek raczej jest uczciwy niz przeciwnie.
      Tylko do cholery co to ma wspólnego z paranoja?
      Paranoja jedynie jest MMPI, wierzacy w to coś jaki Rorschacha, Kocha, i fałszerza/oszusta Freuda.
      Psycholodzy sami zwalczajcie dla swego dobra, dla czystości psychologii te smieciowe badania, psychometrię rzeczy nie mierzalnych, lub bardzo trudno mierzalnych. Tak psychometria owszem – np. testy psychomotoryczne itp. MMPI mierzy wszystko. A urzadzenie które robi wszystko nie robi tak naprawde niczego. A jako informatyk stwierzdziłbym, że program/system który oblicza wszystko nie oblicza niczego – to jest w praktyce niemozliwe!
      Pozdrawiam racjonalnie myślących psychologów pomagających a nie szkodzących ludziom!!!

      • Szanowny Panie,
        w zasadzie nie na potrzeby uzupełniać pańskiej trafnej argumentacji. Mimo to dorzucę swoje trzy grosze przypominając, że metoda działania hochsztaplerów tego typu jak twórca rzeczonych bazgrołów została znakomicie opisana przez Jana Chrystiana Andersena w baśni „Nowe szaty króla”…

  16. Kończyłam SWPS, nikt tam nie polecał mi, a wręcz odradzał stosowanie testu Rorschacha…
    Czy do PTP mogą należeć osoby używające technik NLP? To chyba pomyłka, nie sądzę, tak samo jak Berta Hellingera… Z tego co mi wiadomo, nie…

  17. Kiedy ta pani otrzyma w końcu propozycje z EZO-TV? Nie można tak ciężko pracować w sferze wróżb i być niedocenionym przez profesjonalistów z EZO-TV!
    Własnie zastanawiam się, przed kupnem auta, czy poradzić się w sprawie wyboru modelu, w EZO-TV, czy prosić panią psycholog o postawienie kart Rorschacha? jak mi radzicie? Czy może karty Tarota byłyby lepsze?

  18. każdy internauta wie, że te testy były od dawna dostępne w sieci na zagranicznych stronach. A swoją drogą co to za nauka, która zamyka się w chowie wsobnym uniemożliwiając dyskusje, dowodzenie i obalenie jej tez???? W USA i Europie zachodniej, w prawdziwych naukach, a nie interpretacjach wątpliwej urody dzieł malarza Rorschacha, są utajnione badania jedynie w sferze obronności, prywatnych koncernach z własnym zapleczem badawczo-rozwojowym itp. Dzieła malarza Rorschacha jak najbardziej powinny być upublicznione, najlepiej na wystawach sztuki abstrakcyjnej lub pop-artu, tam jest ich miejsce i tylko tam!

  19. Do @plama atramentu
    Widać słaby ten test skoro trza innych…
    A swoją drogą argument nielogiczny i nienaukowy, jedno z drugim splecione bo:
    tak samo wróżka powie: „alez my nie tylko karty Tarota rozkładamy, ale dodatkowo mamy w arsenale wspierającą ocene kule kryształowa a i pasjans dodatkowo stawiamy, do tego wróżymy jeszcze z reki i dopiero po takich kilku testach/badaniach wnioskujemy o człowieku i jasno widzimy jego przyszłość”

    Gratuluję naukAwego podejścia do nauki.

  20. czemu polska jest polem do eksperymentów dla takich pajaców jak hellinger? czy przypadkiem ekspansja tej metody na nasz kraj nie jest planowym działaniem? szczególnie wobec zakazu dla działania zakonnika w jego kraju

  21. Ilu jest skazanych w Polsce, gdzie dowodem w sprawie był m.in. wynik tego testu? Bo jeśli pewnego razu świat, również ten polski, uzna że test ten jest zwyczajną bzdurą , to może runąć niemała część wymiaru sprawiedliwości

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama (kliknięcie wspiera KSP)
Reklama (KSP nie ponosi odpowiedzialności za treść reklam!)