Pages Navigation Menu

Nauka, Rozum, Wiedza

WatchDog

Watchdog w dosłownym tłumaczeniu oznacza psa stróżującego. Ale to termin używany w wielu dziedzinach, m. in. w dziennikarstwie, gdzie odnosi się do dziennikarstwa śledczego. Watchdog to osoba lub instytucja pilnująca interesu społecznego i interweniująca w sytuacjach jego zagrożenia. Klub Sceptyków Polskich (KSP) będzie pełnił taką funkcję demaskując pseudonaukę w sferach publicznych. Naszym celem będzie też ochrona praw konsumenckich przed pseudonaukowym oszustwem.

Zanim jeszcze Klub został zarejestrowany, jego członkowie przeprowadzili szereg takich interwencji. Opis wybranych działań można znaleźć poniżej. Systematycznie będziemy też zamieszczać tutaj informacje o działaniach podejmowanych przez KSP.

Kampania 10:23

Kampania 10:23 to międzynarodowa akcja popularyzująca wiedzę na temat pseudoterapii homeopatycznej. Klub Sceptyków Polskich jest organizatorem Kampanii 10:23 w Polsce. Więcej informacji znajdą Państwo na stronach kampanii.

List otwarty przeciwko szerzeniu pseudonauki

W maju 2010 roku w Instytucie Psychologii Uniwersytetu Opolskiego odbyło się spotkanie z uzdrowicielem dr Georgem E. Ashkarem, który „leczy” 100% przypadków raka, AIDS, artretyzmu, astmy i reumatyzmu (więcej). Maciej Zatoński i Tomasz Witkowski oburzeni szerzeniem pseudonauki pod szyldem uniwersytetu wystosowali List Otwarty Przeciwko Szerzeniu Pseudonauki (treść listu) zaadresowany do Rektora Uniwersytetu Opolskiego.

List podpisało ponad 200 sygnatariuszy.  JM Rektor nie zechciała odpowiedzieć na list. Dopiero interwencja poinformowanych o tym mediów doprowadziła do udzielenia wyjaśnień.

List otwarty w obronie rozumu

Wiosną 2009 roku Tomasz Witkowski wraz z prof. Łukaszem Turskim oraz dr Tomaszem Sowińskim z Instytutu Fizyki Teoretycznej PAN przygotowali List Otwarty w Obronie Rozumu. Adresatem listu była ówczesna Minister Pracy i Polityki Społecznej Jolanta Fedak. Autorzy listu protestowali przeciwko umieszczeniu na oficjalnej liście przygotowanej przez Ministerstwo zawodów takich, jak: wróżbita, astrolog, bioenergoterapeuta itp.

List otwarty popisało 4982 osoby, w tym wielu naukowców polskich z całego świata. Wydarzenie odbiło się szerokim echem w mediach. Minister zignorowała prośbę sygnatariuszy (link), ale sama akcja doprowadziła do wzrostu świadomości i wrażliwości społecznej w zakresie przenikania pseudonauki do życia społecznego, sądownictwa i szkolnictwa. Opis wydarzeń z listem opublikował również Sceptical Inquirer (link).

Demaskowanie nierzetelnych praktyk w popularyzowaniu nauki

W październiku 2007 roku Tomasz Witkowski pod pseudonimem Renata Aulagnier opublikował w popularnonaukowych miesięczniku Charaktery artykuł zatytułowany Wiedza prosto z pola. Artykuł opisywał nieistniejącą terapię pól morfogenetycznych. Redakcja opublikowała tekst bez sprawdzenia czegokolwiek, za to wzbogaciła go o fragmenty będące plagiatami tekstów opublikowanych w Internecie (szczegółowy opis prowokacji). Po zdemaskowaniu prowokacji rozpętała się długo trwająca dyskusja publiczna. Towarzyszyły jej wystąpienia na konferencjach, publikacje, spotkania itp. Prowokacja została również zauważona za granicami naszego kraju, gdzie porównano ją do słynnego żartu Alana Sokala (więcej)

Samotne zmagania z homeopatią profesora Gregosiewicza.

Dokładnie 10 lat temu prof. zw. dr hab. med. Andrzej Gregosiewicz (http://www.gregosiewicz.pl/kreator) powiedział publicznie po raz pierwszy „nie”. NIE dla oszustwa, NIE dla głupoty, NIE dla cynizmu i – konsekwentnie – NIE dla hochsztaplerów różnej maści:  tych od inteligentnej wody i cukru z binarną pamięcią (http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,6924/q,Homeopatia.wyjasniona) , tych, którzy kiwając rozwidlonym patykiem kiwają pacjentów  (http://www.psychomanipulacja.pl/art/radiestezja-promieniowanie-glupoty.htm),  tych profitentów  Czernobyla i Three Mile Island świecących biopolem, które udrażnia czakram korzenny w kroczu (http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,6447) i wielu innych.

W 2008 roku Warszawski Sąd Okręgowy odrzucił pozew  Izby Gospodarczej „Farmacja Polska”, której prezeska (właścicielka fabryki i hurtowni „leków” homeopatycznych) skarżyła się, że działalność publicystyczna profesora Gregosiewicza spowodowała odpływ znaczącej liczby lekarzy od „specjalizacji” zwanej homeopatią.

Wyrok ten jest precedensem. Oto bowiem zwykły lekarz wygrał w sądzie z koncernami homeopatycznymi o milionowym kapitale.

Reklama (KSP nie ponosi odpowiedzialności za treść reklam!)